Świnka Malinka, Słoń Leon i breja.


Już kiedyś opowiadałam Ci historię o Śwince Malince i Słoniu Leonie, ale czas na kolejną część tej opowieści. Bo przecież takie opowieści jak ta muszą mieć kolejne części. Nie wyobrażam sobie inaczej! Co tym razem zmalowała Malinka i Leon? Ano Malinka wzięła się za gotowanie! Tak właśnie. A co ugotowała? No wydawać by się mogło, że nic ciekawego bo zwykłą, śmierdzącą skarpetami breję! I o ile zrozumiałe jest, że świnki breję ubóstwiają ponad wszystko, o tyle powstaje pytanie dlaczego taką breję miałby zjeść słoń? I dlaczego w ogóle słoń pojawia się w towarzystwie świnki? Odpowiedź jest prosta – są przyjaciółmi. Mają szalone pomysły, są zawsze uśmiechnięci i nigdy się nie nudzą. Łączy ich również coś jeszcze – są wspaniałymi przyjaciółmi gotowymi do poświęceń. Historia Malinki i Leonka jest z pozoru śmieszna, ale pod płaszczykiem zwykłości kryje się prawda o jednej z najcenniejszych wartości. Książka opowiada o tym, że poza wspólną zabawą i wygłupami czasami przyjaźń wymaga poświęceń. Czasami powinniśmy zrobić coś co niekoniecznie jest dla nas przyjemne, jednak zależy na tym naszemu przyjacielowi.
Książka wydawnictwa Babaryba to także świetna okazja, aby wytłumaczyć dziecku, że dopiero kiedy spróbujemy czegoś, możemy stwierdzić czy coś lubimy czy nie. To piękna historia o tym, że wszyscy się różnimy, ale te różnice nie są przeszkodą do nawiązywania przyjaźni.
Wiesz, uwielbiam historie Malinki i Leona, za to, że są takie niby banalne, ale kiedy „wdrożysz się” głębiej okazuje się, że kryją wartościową prawdę o życiu. Poza tym za tą różową świnką i okrąglutkim słoniem szaleje Adaś. Czasami nie do końca nawet to rozumiem, bo tekstu jest bardzo mało, ilustracje są dość oszczędne w kolory i do tego są dość minimalistyczne, ale przecież nie tylko o kolorowe obrazki chodzi! I jeśli moje dziecko uwielbia te książki, to ja w to idę! Wiem też, że kiedy z półki Adaś wybiera właśnie tą serią, to spędzimy na jej czytaniu duuużo czasu, bo będziemy czytać ją w kółko.

Książkę „czy polubisz moją breję?” kupisz TUTAJ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *