paznokcie hybrydowe – czyli zrób to sama 11


Posiadanie ładnych paznokci to dla mnie priorytet w wyglądzie… uwielbiam jak są pięknie pomalowane żywą czerwienią, albo tak bardzo modną miętą. I chyba tym bardziej lubię pomalowane paznokcie im bardziej je zaniedbuję. Staram się mieć zazwyczaj pomalowane, ale wiadomo nie zawsze się przecież udaje. A żeby mieć malowanie paznokci z głowy na dłuższy czas i nie martwić się o ich kondycję – najlepszym wyjściem jest hybryda. Chcąc mieć piękny błyszczący kolor na paznokciach chodziłam do kosmetyczki. Minus taki, że lubię często zmieniać kolor, lubię też „dłubać” w pazurach, więc kosmetyczkę musiałam odwiedzać zbyt często. Cierpiały moje paznokcie, a i portfel też skomlał. Teraz co prawda nie jest to taki drogi luksus, ale przynajmniej co 2 tyg  hybrydę trzeba poprawić, a będąc mamą nie zawsze jest na to czas, żeby umówić się na wizytę, żeby zorganizować opiekę nad dzieckiem. Postanowiłam więc zająć się tym sama. Zakupiłam lakiery hybrydowe, których używała moja kosmetyczka, lampę. Wszystkie akcesoria, pilniczki, waciki już miałam, bo wcześniej robiłam sobie paznokcie akrylowe (jednak za bardzo śmierdziało:P i za dużo energii mnie kosztowało, czasu zabierało) Po pierwszym malowaniu i następnych, miałam już wprawę i wizyty u kosmetyczki stały się zbędne. Pamiętajcie, że nie jestem dyplomowaną kosmetyczką, ale manicure hybrydowy robię sobie od 2 lat regularnie :) więc podpowiem Wam jak ja to robię.

Co potrzebujesz, żeby zrobić manicure hybrydowy:

1. lakier hybrydowy: baza, kolor, lakier nawierzchniowy – ja używam lakierów Effective Nails. Trzymają się płytki, nie odpryskują.

2. lampa UV lub LED

3. cleaner (odtłuszczacz)

4. waciki bezpyłowe

5. blok polerski

6. pilnik

7. patyczek do odsuwania skórek

Ile to kosztuje? No cóż.. może kosztować krocie, a może kosztować niewiele. Na początek wystarczy Ci baza, kolor i lakier nawierzchniowy. Każdy z firmy EN ok 25 zł. Nie warto od razu inwestować w kilka kolorów, jeśli będziesz robić paznokcie tylko sobie, jeden lakier wystarczy Ci na baaardzo długo. Lampa – koszt lampy UV to ok 100 zł, ja swoją lampę UV kupiłam używaną za 40 zł + kw, ale niedawno była promocja na nową lampę w fajnej cenie w Lidlu. Pilniczki, bloczek polerski, czy waciki, to już drobnostki. Dajmy na to za wszystko ok 20zł (choć może przesadzam). Sumując wszystko, wiadomo od razu, że koszt zakupionych produktów szybko się zwróci, biorąc pod uwagę ceny za wykonanie hybrydy w salonie.

Masz już wszystko? No to do dzieła!

Czas operacyjny: ok 30-40 min.

1. Opiłowujemy paznokcie, nadajemy im pożądany kształt, odpychamy skórki

2. lekko matowimy płytkę blokiem polerskim, ale bardzo delikatnie

3. odtłuszczamy celanerem cały paznokieć

4. nakładamy cienką warstwę bazy. Gruba warstwa sprawi, że lakier nam się zmarszczy, ściągnie i w efekcie odpryśnie. Pamiętaj, aby przy nakładaniu każdej z warstw nie najechać na skórki. Lakier nakładaj z małym odstępem od skórek.

 

5. utwardzamy w lampie ( w lampie UV utwardzamy 2 min – nie musisz patrzeć na stoper, lampa zgaśnie po 2 min)

5. nakładamy pierwszą warstwę kolorowego lakieru. Pamiętaj, aby również nie przesadzić z ilością lakieru! Utwardzamy w lampie. Jedna warstwa koloru nie wystarczy, aby uzyskać pożądany efekt. Trzeba nałożyć minimum  dwie warstwy koloru, każdą utwardzamy oddzielnie.

6. nakładamy lakier nawierzchniowy (top) i również utwardzamy. Top nada im piękny blask i utwardzi paznokcie.

7. przemywamy lepkie paznokcie cleanerem i gotowe!

Można dodatkowo nawilżyć dłonie i skórki oliwką, ale nie jest to sprawa konieczna. Wystarczy umyć dłonie :)

Teraz możesz pochwalić się pięknie błyszczącymi paznokciami niczym z najlepszego salonu :) I to wszystko bez wychodzenia w domu, przy wcale nie tak dużym nakładzie finansowym. A od razu po malowaniu można wrócić do zwykłych prac domowych, bez obawy o niewyschnięty lakier ;)

Żeby pozbyć się lakieru wystarczy namoczyć paznokcie w naczynku do tego przystosowanym (do zakupienia w hurtowni kosmetycznej lub sklepie kosmetycznym)  z acetonem. Potrzymać chwilkę, a później patyczkiem do odsuwania skórek  „zeskrobać” lakier. Aceton rozpuści lakier i będzie to tylko kwestia kilku ruchów. Innym wyjściem jest nasączenie acetonem wacików, takich zwykłych do demakijażu i owinięcie folią spożywczą. Po 10-15 minutach lakier sam zacznie schodzić, a resztę również odepchniecie patyczkiem.

Jeśli macie pytania to pytajcie – odpowiem.

 

EDIT

Aby nie być gołosłowną przedstawiam Wam stan mojego manicure po 2-óch tygodniach :) Stan – idealny ;) P.S. nie zwracajcie uwagi na moje koślawe paluchy :P (P.S. 2 Nie wiem o co chodzi, ale wordpress chyba automatycznie „poprawia” mi zdjęcia. Tracą kolor i temperaturę. Ktoś coś z tego rozumie?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 komentarzy do “paznokcie hybrydowe – czyli zrób to sama