ostatnie podrygi… lata



Tak wyszło wczoraj spontanicznie, na pożegnanie wakacji, których przecież nie obchodzimy, bo ja mam „wakacje” cały czas, a TatkoA na urlopie tylko 2 tyg. No ale pojechaliśmy na spacer,
do Kołobrzegu, miał być  Sopot, ale za daleko, nie chciało się tyłka w samochodzie tyle trzymać. Miała być sesja na molo, a molo zamknięte, w remoncie.   
Więc tylko tak się przeszliśmy. I dobrze tak z domu się ruszyć. Chociaż morze mamy dużo bliżej, chce się czegoś innego. A dzisiaj już pogoda brzydsza, zimniej, ciemniej i widzę chmury deszczowe!  Nie nie nie! Droga Pani Jesień, nie przychodź jeszcze! Chociaż, jesień teraz kojarzy mi się wcale nie źle, bo rok temu spędziłam ją na spacerach z naszym Małym Zawiniątkiem. A jesień rok temu była piękna! Pamiętam :) Oby i teraz dopisała. Złota Polska Jesień…

 

Bądź na bieżąco!

 

Z racji tego, że Facebook dość mocno ogranicza widoczność postów wrzucanych przeze mnie na fejsbukową stronę naszego bloga, polecam obok ikonki „lubię to” na naszym profilu fb kliknąć również „otrzymuj powiadomienia” Wtedy już żaden wpis na fejsbuku Ci nie umknie. Zapraszam również do komentowania, lajkowania i udzielania się :) To również sprawi, że na Twojej fejsbukowej ścianie pojawią się nasze posty. Pozdrawiamy :)  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *