Najlepsze seriale na jesienne wieczory… i nie tylko – cz. 1


Nie o romantycznych serialach dzisiaj. No bo powiedz mi, który facet lubi romantyczne filmy czy seriale? Jakiś jeden na milion może by się znalazł. Ale patrzmy realnie. Większość jednak brzydzi się tym słowem. Dlatego polecę Ci kilka seriali sensacyjnych, przygodowych, komediowych, czy lekko fantasy. Coś co idealnie nadaje się do obejrzenia jesiennym wieczorem z facetem pod wspólnym kocem.
My w seriale wpadliśmy jakieś kilka lat temu. Jeszcze zanim pojawił się Adaś pochłanialiśmy sezon za sezonem ulubionego akurat serialu. Potrafiliśmy cały wolny dzień spędzić przed telewizorem pochłaniając kolejne odcinki. Przerwy? Tylko na siku… jedzenie w łóżku. O bożeno, gdzie te czasy, gdzie!?
Oboje jesteśmy ogromnymi fanami. Kończy się jeden, zabieramy się za drugi. A właściwie to oglądamy kilka seriali jednocześnie ;) Szczerze, to uważam, że takie seriale zabierają mi mój  drogocenny czas. No bo zamiast kończyć sprzątać, prasować czy zmywać podłogi siadam i patrzę w ten ekran. No ale nie ma wyjścia, bo mąż serial zapuści i nawet kątem oka spoglądam. Przecież muszę zobaczyć co się stanie w tym odcinku. Kto kogo,  gdzie i z kim. Właściwie to taki nasz czas, kiedy siadamy spokojnie wieczorem (tylko kiedy dziecko zaśnie, bo przecież z tym biegającym huraganem nie obejrzysz ani minuty! poza tym o nie są seriale do oglądania z dziecmi)i jesteśmy naprawdę razem. Przeżywamy, omawiamy, wkurzamy się… mamy wspólnych wrogów. Totalny reset. Przecież tam się tyle dzieje, że czasami ciężko ogarnąć. Intryga za intrygą. Wyłączamy myślenie o tym co nas właśnie trapi, chociaż na ten jeden odcinek.
Nasza serialowa pasja zaczęła się chyba od „Prison break” no a później to już poooszłooo. Od tam tej pory do dzisiaj przewinęło się naprawdę dużo tytułów. Nie wszystkie nawet pamiętam. Dzisiaj polecę Ci kilka sensacyjno- psychologiczno-historycznych, które ostatnio bądź teraz właśnie śledzimy. Ich kolejność jest chyba przypadkowa, bo naprawdę ciężko mi wybrać ten jedyny najulubieńszy. Na każdy czekam z tak samo zapartym tchem. Wszystkie seriale możesz obejrzeć oczywiście w Internecie. W tej chwili jest tak wiele platform, które oferują filmy i seriale, że obejrzenie ich nie jest żadnym problemem.

  1. House of Cards

    O matko z córką! Największe zagęszczenie liczby intryg na osobę. O tym co się dzieje za zamkniętymi drzwiami Białego Domu. Jak dochodzi się do władzy. Jak się kłamie na wysokim szczeblu i jak rządzący robią społeczeństwo w bambuko. To aż ciężko wytłumaczyć, ale po obejrzeniu tego serialu (są już 4 sezony a 5 premierę będzie miał w maju) zaczęłam inaczej patrzeć na politykę, a już w szczególności na to co dociera do nas… Nie do ogarnięcia, ale serial to totalny kozak! :)
  2. Homeland

    I znowu trochę politycznie, ale bardzo sensacyjnie i psychologicznie. Ataki terrorystyczne, walka CIA z zamachowcami na Bliskim Wschodzie, wywiad. Do tego krótka, ale intensywna historia miłosna. A najbardziej interesujące jest to, że nigdy do końca nie wiem kto jest dobry a kto zły. P.S. przystojność jednego z agentów jest miłym dodatkiem ;)
  3. Narcos

    Hit zeszłego roku. Nie wiem czy jest ktoś kto choćby o nim nie słyszał. Historia  najbardziej bezwzględnego i wpływowego barona narkotykowego w Kolumbii, którego znał cały świat – Pablo Escobara, a także całej kolumbijskiej mafii narkotykowej lat 80
    i 90 XX wieku. Zadziwiające jak można być jednocześnie bezwzględnym mordercą, a z drugiej strony kochać rodzinę i modlić się do Boga i wcale nie uważać tego co się robi za coś złego… główny bohater frustrujący i zadziwiający jednocześnie! Kurczę nie ma co się rozpisywać – zobacz to, no!
  4. Wikingowie

    Tego serialu miałam już nie oglądać, ale kiedy A. włączał kolejne odcinki, właśnie patrząc kątem oka, wciągnęłam się bez reszty. W końcu przestałam udawać, że podczas kiedy On ogląda – ja pracuję i siadałam do serialu razem z nim. Serial rozgrywa się w VIII – wiecznej Skandynawii. Historia Ragnara Lothbroka, oraz jego rodziny i potomków. Serial niebanalny, z którego sporo można się dowiedzieć o kulturze tego ludu Skandynawii. Sporo w nim brutalności i seksu.
    Główny bohater, a raczej aktor który go gra nie pozwala zbyt szybko odejść od telewizora. Gość o najbardziej hipnotyzujących oczach, jakie widziałam. Swoją mimiką potrafi wyrazić takie emocje, że głowa mała. Nie daj się namawiać – jak masz okazję – oglądaj!
  5. Lie o Me

    Serial sprzed kilku już lat, ale ciągle pamiętam jak duże wrażenie na mnie wywarł. W skrócie: o tym jak z mrugnięcia oka można odczytać zbrodnię. Polski tytuł brzmi „Magia kłamstwa” i idealnie oddaje tematykę serialu. Dr. Cal Lightman potrafi rozszyfrować każde uczucie spędzając z rozmówcą tylko kilka chwil. Serial o tym jak wiele można odczytać z mowy ciała, o czym nawet nie mamy pojęcia.